Każdego roku tysiące budynków mieszkalnych, lokali użytkowych oraz obiektów przemysłowych ulega zalaniom spowodowanym awariami instalacji wodnych, centralnego ogrzewania, kanalizacji lub zdarzeniami atmosferycznymi.
Autor: Adrian Wichary, Polskie Stowarzyszenie Technologów Osuszania i Przeciwdziałania Korozji Budynków, źródło: Federalny Urząd Ochrony Środowiska, Republiki Federalnej Niemiec.
Kategoria: Diagnostyka szkód wodnych / Fizyka budowli / Osuszanie techniczne
Szkody wodne po zalaniu – dlaczego szybka reakcja i właściwa diagnostyka decydują o stanie budynku?
Rozwój pleśni, degradacja materiałów budowlanych, korozja elementów instalacyjnych czy długotrwałe utrzymywanie się zawilgocenia mogą pojawić się tygodnie lub nawet miesiące po zdarzeniu. Główną przyczyną jest zazwyczaj opóźniona reakcja, niewystarczająca diagnostyka oraz pomijanie ukrytych stref zawilgocenia.
Dlaczego szkody wtórne po zalaniu są tak częste?
Woda po przedostaniu się do konstrukcji budynku nie pozostaje wyłącznie w miejscu awarii. Zgodnie z prawami fizyki budowli migruje przez:
- warstwy izolacyjne,
- jastrychy cementowe i anhydrytowe,
- izolacje termiczne,
- ściany działowe i nośne,
- pustki konstrukcyjne,
- przestrzenie sufitowe,
- warstwy podposadzkowe.
W wielu przypadkach zawilgocenie rozwija się poza obszarem widocznych uszkodzeń. To oznacza, że pozornie niewielki wyciek może prowadzić do rozległego zamakania konstrukcji.
Jak szybko rozwijają się szkody po zalaniu?
Proces degradacji materiałów budowlanych często rozpoczyna się znacznie szybciej niż zakładają właściciele nieruchomości:
- 0–24 godziny
Woda wnika w materiały budowlane i rozpoczyna migrację przez warstwy konstrukcyjne:
- 1–3 dni
Pojawia się wzrost wilgotności przegród, izolacji oraz stref zamkniętych:
- 3–7 dni
Rozpoczyna się aktywność mikroorganizmów i ryzyko skażenia biologicznego:
- 1–4 tygodnie
Możliwy rozwój pleśni, nieprzyjemnych zapachów oraz degradacji materiałów
- Powyżej 4 tygodni
Rosną koszty napraw, pojawia się konieczność wymiany elementów konstrukcyjnych lub przeprowadzenia sanacji biologicznej.
Wilgoć higroskopijna – często pomijany problem po zalaniu.
Jednym z najbardziej niedocenianych zjawisk po szkodach wodnych pozostaje wilgoć higroskopijna.
Po kontakcie materiałów budowlanych z wodą dochodzi do rozpuszczania soli mineralnych znajdujących się m.in. w tynkach, murach, zaprawach, materiałach ceramicznych, betonie.
Po odparowaniu części wilgoci sole pozostają w materiale i zaczynają pobierać wodę z powietrza.
Efekt jest bardzo istotny:
Materiał może wykazywać podwyższoną wilgotność mimo zakończonego procesu osuszania lub braku aktywnego wycieku.
Zjawisko to może prowadzić do:
Nawracających zawilgoceń, łuszczenia farb, odspajania tynków, wykwitów solnych, błędnej oceny skuteczności osuszania. Dlatego sama ocena powierzchni ściany bardzo często nie wystarcza do określenia rzeczywistego stanu budynku. Pleśń po zalaniu – zagrożenie może pojawić się bardzo szybko. Rozwój pleśni nie zawsze jest widoczny gołym okiem.
Kolonie mikroorganizmów mogą rozwijać się w:
- warstwach izolacyjnych,
- przestrzeniach za zabudową GK,
- strefach podposadzkowych,
- pustkach ściennych,
- konstrukcjach dachowych.
W praktyce oznacza to, że brak widocznych zmian nie wyklucza skażenia mikrobiologicznego.
Pleśń może powodować:
- pogorszenie jakości powietrza,
- reakcje alergiczne,
- problemy oddechowe,
- degradację materiałów budowlanych,
- nieprzyjemne zapachy.
Najczęstsze błędy popełniane podczas likwidacji szkód wodnych.
Na podstawie doświadczeń branży osuszania technicznego do najczęstszych problemów należy, ograniczenie diagnostyki do pomiarów powierzchniowych!

